Ewa Sozoniuk
Zaginiona biblioteka
Sekret różokrzyża
Opis od wydawcy:
„Przeżyj przygodę życia” – te trzy słowa zmienią na zawsze życie piątki przyjaciół.
To miały być ostatnie licealne wakacje. Chcieli je spędzić na obozie LARP, u stóp malowniczych ruin zamku Świny. Za rok będą już świeżo upieczonymi maturzystami, szykującymi się na studia, więc w tym roku chcieli jeszcze zaszaleć.
Początkowy zachwyt obozem dość szybko ustępuje miejsca niepokojowi, gdy okazuje się, że pod płaszczykiem historycznej fabuły gry trzeba stoczyć rozgrywkę o znacznie większą stawkę. Gdy już nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem – i to zarówno w grze, jak i poza nią, przyjaciele zyskują dość zaskakującego sprzymierzeńca…
Książka zdobyła główną nagrodę w konkursie literackim ogłoszonym przez zamki Świny i Niesytno oraz Oficynę Wydawniczą ATUT.
* Prolog *
„Przeżyj przygodę życia!” – głosiła wielkimi literami ulotka, w którą Krzysztof wpatrywał się od dobrych kilku chwil. Po raz kolejny ogarnęły go wątpliwości, czy dobrze zrobił, że dał się namówić kumplom na ten wyjazd.
Poznali się pierwszego dnia w liceum na apelu inaugurującym rok szkolny. Dość szybko znaleźli wspólny język, do tego stopnia, że nawet rozpoczęcie przemowy dyrektora nie przerwało im rozmowy. I tak na dzień dobry zaliczyli dywanik. Skończyło się na surowym upomnieniu, że o ile kontakty społeczne są mile widziane, o tyle jednak niekoniecznie podczas apeli. Od tej pory tworzyli zgraną paczkę. Nie przeszkadzało im nawet to, że nie chodzili do jednej klasy. Krzysiek jako jedyny wybrał profil filmowy. Robert i Piotr byli w klasie matematyczno-fizycznej, a Mikołaj i Damian – w politologicznej. Połączyło ich zamiłowanie do gier, w szczególności RPG. Wolny czas spędzali na graniu w sieci, wymyślaniu własnych scenariuszy i rozgrywkach planszowych. Byli stałymi bywalcami różnego rodzaju konwentów fantastyki i właśnie na jednym z nich trafili na stoisko biura organizującego obozy wakacyjne w klimatach LARP. Nawet nie musieli długo przekonywać do tego pomysłu rodziców, którzy z zadziwiającym entuzjazmem zgodzili się sfinansować wyjazd.
Im bliżej było terminu obozu, tym częściej Krzyśka opadały wątpliwości. Nawet nie umiał tego racjonalnie wytłumaczyć. Założenia programu były genialne. Bo przecież kto by nie chciał przeżyć kilkunastu dni w klimatach, które dotychczas znał jedynie z ekranu komputera?
Obóz został zorganizowany u stóp zamku Świny, gdzie na specjalnie przystosowanym do tego celu campingu uczestnicy mieli spędzić dwanaście ekscytujących dni. Na początek zaplanowano dwudniowe wprowadzenie do przygotowanego świata i fabuły oraz przydzielenie ról i grup. Potem miała rozpocząć się gra. Zero wygód, pełna przygoda i całkowite odcięcie od zdobyczy cywilizacji. Jak dokładnie miał wyglądać scenariusz, nie powiedziano. A przynajmniej nie uczestnikom. Na zamknięte spotkanie dla rodziców nie mieli wstępu, ale Krzysiek, widząc ten błysk w oczach matki i ojca, gdy wrócili do domu, zrozumiał, że można spodziewać się wszystkiego.
Była druga połowa lipca, wyjazd miał być nazajutrz, a Krzysiek coraz bardziej chciał się wycofać. Czasami ogarniał go zupełnie irracjonalny lęk, jakby przeczuwał, że te wakacje całkowicie wywrócą jego życie do góry nogami. Oczywiście nie zdradził tego kumplom, bo jeszcze mogliby go nazwać czubkiem. Starał się więc wypierać to dziwne uczucie, wmawiając sobie, że jest zwykłą ekscytacją przed nieznanym.
– Bez przesady! – strofował sam siebie. – Zachowuję się, jakbym nigdy w życiu nie wyjeżdżał. Pół roku czekałem na ten wypad. I nic mi go nie zepsuje!
Po raz ostatni sprawdził zawartość plecaka i po głębszym namyśle upchnął w nim jeszcze malutką latarkę oraz zapasowe baterie. W końcu latarka to nie taka znowu cywilizacja, prawda?
Książka jest dostępna w ATUT Oficyna Wydawnicza, Bonito.pl, Świat Książki, Księgarnia TaniaKsiazka.pl i dla tych, którzy przebywają na angielskiej ziemi – w ksiazka.uk!
Odwiedzając zamek Świny również można zakupić książkę stacjonarnie w kasie biletowej.
Recenzja książki :
